Moja miłość jest dorosła

 

Sprawozdanie merytoryczne z realizacji projektu

 

Moja miłość jest dorosła


Początkiem naszych działań w ramach projektu „Moja miłość jest dorosła” była szeroko zakrojona akcja informacyjna. Stworzyliśmy plakat (dodany w załączniku), który rozwieszony został przez pracowników Chodzieskiego Domu Kultury na terenie miasta Chodzieży. Informację o projekcie umieściliśmy również na stronie internetowej chodzieskiego Warsztatu Terapii Zajęciowej. Rozesłaliśmy również imienne zaproszenia do niepełnosprawnych osób, które znamy, bądź które są znajomymi naszych znajomych. Informacja o projekcie, o naszych działaniach ukazała się na stronie www.niepelnosprawni.pl (wydrukowany artykuł dodany w załączniku) a zaproszenie do realizacji projektu w czasopiśmie Integracja (nr86 wrzesień – październik 2007, kserokopia w załączniku).

Spotkanie organizacyjne odbyło się 17 lipca 2007 roku. Niestety nie przyszło na nie wiele osób… Mieliśmy nadzieję, że to przez wakacyjny termin a nie z powodu braku zainteresowania tematem. Pojawił się na nim między innymi niepełnosprawny młody mężczyzna – przedstawiciel jednej z lokalnych gazet – który zaproponował, że może brać udział w projekcie jako wolontariusz a przy okazji być łącznikiem z prasą.

Na drugim spotkaniu odetchnęliśmy z ulgą… informacja o projekcie rozeszła się tzw. droga pantoflową (sprawdzony sposób przekazywania informacji w małych miejscowościach). Spotkanie odbyło się w Chodzieskim Domu Kultury w tzw. sali klubowej. Przedstawione zostały wstępne informacje na temat wszelkich działań jakie będą prowadzone w ramach projektu. Odbył się pokaz multimedialny dzieł malarskich i fotografii, oczywiście o tematyce miłosnej (pokaz dołączony na płycie). Czytane były również wiersze i listy miłosne. Wszystkie te wiadomości przygotowane i przekazane zostały przez osoby odpowiedzialne za poszczególne zajęcia.

Na kolejnym spotkaniu, mającym wprowadzić wszystkich w tematykę miłości, oglądaliśmy film (komedię romantyczną). Salę oraz sprzęt udostępniło nam I Liceum Ogólnokształcące im. Leona Kruczkowskiego w Chodzieży. Dodatkowo spotkanie to było świetną okazją do wspólnego pośmiania się i wzajemnego poznania.

Na następnych spotkaniach wybraliśmy się do kościoła św.Floriana w Chodzieży i do pracowni naszego chodzieskiego artysty plastyka. W kościele organista zagrał dla nas koncert organowy. Posłuchać mogliśmy różnych utworów, których tematem przewodnim była miłość. Największe wzruszenie szczególnie wśród pań wzbudził Marsz Weselny Mendelsona. Natomiast w pracowni malarskiej mieliśmy okazję obejrzeć dokończone już dzieła jak i miejsce ich powstawania. Sam Artysta był zdziwiony odwiedzinami tak wielu gości (już wtedy byliśmy w komplecie, 20 osób biorących udział w projekcie!). Życzył nam powodzenia i wytrwałości w naszych malarskich próbach.

W tym samym czasie rozpoczęliśmy także sesję zdjęciową. Każdy miał możliwość fotografowania i bycia fotografowanym, czyli stać po obu stronach obiektywu aparatu. Wykorzystywaliśmy w tym celu dwa rodzaje aparatów fotograficznych: cyfrowe ( aparaty kompaktowe, lustrzanka ) oraz lustrzankę analogową . Dla każdego fotografowanie i pozowanie okazało się nie tylko ciekawym doświadczeniem, ale także świetną zabawą. Wykorzystywaliśmy piękną, letnią pogodę do fotografii w plenerze, co można będzie zobaczyć na załączonych na płycie zdjęciach. Różne, ciekawe pozycje, czasami nawet bardzo bliski kontakt z naturą, pozwoliły na uzyskanie wielu ciekawych kadrów. Następnym etapem była fotografia studyjna, w której wykorzystaliśmy grę światła i cienia. Dodatkowym atutem było wykorzystanie wypożyczonych sukni ślubnych oraz różnych rekwizytów ( róża, lina, krzesła, kapelusze ). Do fotografowania posłużyła tu głównie lustrzanka analogowa oraz statyw, który pozwolił nam wykonywać zdjęcia bez użycia lampy błyskowej, co dało dodatkowy, ciekawy efekt. Dużo uwagi poświęciliśmy na przygotowanie modelek, które mogły się wczuć w rolę panny młodej oraz poczuć emocje, które towarzyszą fotograficznej sesji ślubnej. Przy robieniu zdjęć lustrzanką wykorzystaliśmy zarówno klisze kolorowe, jak i czarno białe. Aparat towarzyszył nam oczywiście przez cały czas trwania projektu, także na pozostałych zajęciach oraz na imprezie kończącej projekt.

W międzyczasie rozpoczęliśmy warsztat malarski. W pierwszej kolejności młodzież tworzyła swoje obrazy w myślach, następnie przelewała swoje pomysły na papier i jeśli zadanie się powiodło cały szkic przenoszony był na płótno. Malowanie na płótnie sprawiało uczestnikom niemałą przyjemność. Zabawa kolorami przywołała w nich czasami dawno zapomnianą dziecięcą radość. Mieszanie farb wychodziło raz lepiej raz gorzej… efekt końcowy… całkiem fajny! (Wybrane obrazy można obejrzeć na zdjęciach na dołączonej płycie.)

W tym samym czasie młodzież bardzo nieśmiało zaczęła próbować swoich sił w „ubieraniu” swoich myśli w słowa i zapisywaniu ich w formie luźnych zdań lub dłuższych wypowiedzi.. Nie było to łatwym zadaniem. Okazało się, że uczestnicy (ci którzy potrafią pisać), maja problemy z ułożeniem swoich pisemnych wypowiedzi w logiczną całość. Niektórzy jednak zdobyli się na odwagę i pewne swoje przemyślenia zapisali, następnie przepisali na komputerze a wybrane teksty można przeczytać w książeczce (zeszycie) pt. „ Łąka pełna marzeń” (dodana w załączniku).

Przez cały czas trwania projektu, a więc w trakcie realizacji warsztatów fotograficznego, malarskiego i literackiego, wszelkie nasze działania rejestrowaliśmy na kamerze. Zgromadzony materiał filmowy mieliśmy zamiar wykorzystać do stworzenia filmu dokumentalnego. Dodatkowo przeprowadziliśmy wywiady z młodzieżą aby lepiej poznać ich poglądy na temat miłości.

Bardzo ciekawym doświadczeniem dla nas jako prowadzących, ale myślę, że i dla uczestników, były spotkania przy świecach, na których porzuciliśmy działalność twórczą, a poświęciliśmy czas rozmowie. Dyskutowaliśmy o wszelkich aspektach miłości, tych duchowych i tych cielesnych. Poruszyliśmy temat postaw rodzicielskich, planowania rodziny, niepełnosprawności, anatomii i tożsamości z własną płcią. Te właśnie spotkania najbardziej uzmysłowiły nam jak bagatelizowany jest aspekt miłości w życiu osób niepełnosprawnych. Spotkania te były również nagrywane, ale nie wykorzystaliśmy ich w filmie, pomimo dużej ich atrakcyjności. Uznaliśmy, że młodzież obdarzyła nas dużym zaufaniem rozmawiając z nami tak otwarcie i ujawnienie tych wypowiedzi było by naruszeniem ich prywatności.

Nagrany przez nas film młodzież zatytułowała „Pierwsze kroki” (film dołączony jest na płycie DVD). Jako tło muzyczne wykorzystany został jeden z utworów zespołu „Na Górze”.

Mniej więcej w połowie trwania projektu odbyło się otwarte zebranie Stowarzyszenia Na Górze. Zaproszeni zostali na nie wszyscy uczestnicy wszystkich projektów realizowanych w tym czasie przez Stowarzyszenie. Plakaty informacyjne na temat zebrania rozwieszone zostały na terenie Chodzieży – tak, aby każdy zainteresowany, był o nim poinformowany i mógł na nie przyjść. Na spotkaniu tym zaprezentowaliśmy nasz projekt pokazem multimedialnym (dołączony na płycie) wzbogaconym dzięki opowieściom „na żywo”. Było to cząstkowe podsumowanie naszego działania. Młodzieży bardzo podobało się to spotkanie – w końcu mogli uczestniczyć w oficjalnym zebraniu Stowarzyszenia. Miła, kameralna atmosfera stworzona min. dzięki przyjemnej muzyczce, świecach, herbacie i kawie sprzyjała również integracji.

W styczniu zaczęliśmy przygotowania do imprezy kończącej projekt. Mieliśmy bardzo dużo pracy – składanie i drukowanie książeczki, „sklejanie” i zgrywanie filmu, oprawianie zdjęć, projektowanie i drukowanie zaproszeń i plakatów… Oj, czym bliżej końca tym bardziej wydawało nam się, że czas przyspiesza. Przygotowaliśmy również tablicę informacyjną, na której umieściliśmy zdjęcia „robocze” z opisami poszczególnych działań. Tablicę postawiliśmy na sztaludze w Galerii Chodzieskiego Domu Kultury, w której zawiesiliśmy również obrazy i fotografie.

Na wernisaż zamówiliśmy tort z napisem „Nasza miłość jest dorosła” – był on wielką niespodzianką dla uczestników projektu jak i dla gości. Imprezę kończącą projekt rozpoczęła jedna z uczestniczek projektu czytając wcześniej zapisaną przez siebie refleksję na temat miłości. Na wernisażu pokazaliśmy również film „Pierwsze kroki”. Mieliśmy duże obawy w związku z tym jak zareagują na niego rodzice uczestników projektu, ale o tym napiszę za chwilę.Podczas wernisażu młodzież dostała niespodziankę – płytę z nagranym filmem oraz zdjęciami, wywołane pamiątkowe zdjęcia oraz zeszycik z tekstami miłosnymi, który powstał na zajęciach. Każdy był imiennie wyczytany, czyli każdy musiał się publicznie pokazać, każdy otrzymał gratulacje i podziękowania za udział w projekcie od koordynatora oraz kopertę z w/w niespodzianką. Taka możliwość wystąpienia publicznego była dla nich bardzo ważna, ponieważ dzięki niemu mogli pokazać „ja tutaj coś stworzyłem” oraz poczuć, że są ważni oraz, że są traktowani poważnie (nie jak dzieci) i z szacunkiem. Po oficjalnym wstępie, obejrzeniu filmu, gratulacjach nastąpiła część luźniejsza… rozsunęły się drzwi do galerii, w której stał tort – niespodzianka z płonącą fontanną. Zachwytu było dużo tym bardziej, że dopiero teraz zapaliliśmy światło w Galerii, w której była wystawa. (Przebieg wernisażu nagraliśmy – dołączony jest na płycie.)Jakie głosy usłyszeliśmy w trakcie imprezy jak i zakończeniu projektu… Przede wszystkim były to opinie rodziców. Niektórzy gratulowali nam podjęcia trudnego tematu, inni wzruszeni przyznawali się, że to swoje pełnoletnie potomstwo traktuje rzeczywiście jak dziecko i że mamy rację, że te ich dzieci są już przecież dorosłe. Były również zachwyty podczas oglądania obrazów i zdjęć. Usłyszeliśmy także komentarz pewnej starszej pani, która oglądała relację z naszego wernisażu w telewizji regionalnej: „ja nie wiem, czy to jest dobre, że to stowarzyszenie namawia niepełnosprawnych do uprawiania miłości…” – postawa taka sama za siebie mówi jak bardzo potrzebne są takiego typu działania.Na pewno wszystkie reakcje jakie zaobserwowaliśmy miały duże zabarwienie emocjonalne i jest to bardzo ważne.

Sukcesem, naszym zdaniem jest to, że ludzie zaczęli zastanawiać się nad tym trudnym tematem. Natomiast uczestnicy projektu byli podekscytowani całym wydarzeniem. Dopytywali się również co dalej będziemy robić, kiedy znowu się spotkamy. Widzimy duże zapotrzebowanie na tego typu działania w naszym środowisku. Poruszanie tematu miłości osób niepełnosprawnych jest potrzebne zarówno samym osobom niepełnosprawnym - ponieważ często czują się samotni i zagubieni w nurtujących ich pytaniach i problemach - jak i społeczeństwu, które nadal często nie rozumie czym są podstawowe potrzeby KAŻDEGO człowieka.Na wernisażu pojawiła się telewizja z Poznania (program Teleskop dołączamy na płycie – informacje na temat projektu obejrzeć można po około 10 minucie od rozpoczęcia programu), był również nagrany materiał dla Radia Koszalin (również dołączony na płycie). Tydzień później pojawiły się informacje w lokalnej prasie, a także przyjechała do nas ekipa z poznańskiego oddziału TVPinfo, która nagrała materiał do programu „Wyzwania”. Projekt realizowało 20 uczestników (wszyscy byli pełnoletni), w tym 18 osób niepełnosprawnych i 2 wolontariuszy. W wernisażu udział wzięło około 70 osób. Wystawę przenieśliśmy również do Pilskiego Domu Kultury – była wyeksponowana w holu, dzięki czemu zobaczyło ją wiele
osób „przy okazji” (np. wejścia do kina).Obecnie jesteśmy na etapie ustalania terminu przeniesienia prac do kilku pobliskich miejscowości, m.in. Wałcza, Gołańczy i Wągrowca.